Zastanawiasz się, jak to jest być jedną ze 100 ankietowanych osób w popularnej "Familiadzie"? Ten artykuł rozwieje wszelkie mity i pokaże, czy i jak możesz dołączyć do grona tych, których odpowiedzi bawią miliony Polaków.
Zostać ankietowanym w Familiadzie? To możliwe, ale nie przez oficjalny nabór!
- Nie ma publicznego, otwartego naboru na ankietowanych do programu "Familiada".
- Za dobór 100 ankietowanych osób odpowiada zewnętrzna, wyspecjalizowana agencja badawcza.
- Grupa ankietowanych jest każdorazowo dobierana tak, by reprezentować przekrój polskiego społeczeństwa.
- Ankiety są przeprowadzane telefonicznie lub online, a nie na ulicy.
- Jedyną szansą na udział jest rejestracja w panelach badawczych dużych agencji.
- Udział w ankiecie jest zazwyczaj dobrowolny i rzadko wynagradzany finansowo.
Kim są ankietowani Polacy? Odkrywamy kulisy Familiady
Często można usłyszeć, że w "Familiadzie" biorą udział te same osoby, które od lat odpowiadają na pytania. Nic bardziej mylnego! To nie jest stała grupa entuzjastów programu. Za każdym razem, gdy przygotowywane są nowe pytania do teleturnieju, dobierana jest nowa, losowa próba badawcza. Dzięki temu odpowiedzi są świeże, różnorodne i co najważniejsze odzwierciedlają aktualne nastroje i skojarzenia Polaków. Twórcy programu dbają o to, by nieustannie poszukiwać nowych perspektyw.
Za doborem tej setki osób stoi profesjonalizm i doświadczenie. To nie przypadek, że w programie słyszymy odpowiedzi odzwierciedlające różne grupy społeczne. Wyspecjalizowana, zewnętrzna agencja badawcza jest odpowiedzialna za stworzenie próby badawczej, która jest jak najwierniejszym odzwierciedleniem polskiego społeczeństwa. Ankieterzy dbają o to, by w grupie znaleźli się ludzie w różnym wieku, o różnej płci, z różnym wykształceniem i mieszkający w różnych częściach kraju. To właśnie ta różnorodność sprawia, że odpowiedzi są tak ciekawe i często zaskakujące.
Chcesz zostać ankietowanym? Sprawdzamy, czy to w ogóle możliwe
Niestety, muszę od razu rozwiać pewne wątpliwości: nie istnieje żaden oficjalny, publiczny nabór na osoby, które chcą odpowiadać na pytania do "Familiady". Nie znajdziecie na stronie programu formularza, który można wypełnić, by dołączyć do grona ankietowanych. Produkcja teleturnieju nie prowadzi otwartych rekrutacji w tym zakresie.
Jak więc powstają te wszystkie zabawne odpowiedzi? Cały proces przygotowania pytań i zebrania odpowiedzi od 100 ankietowanych Polaków jest zlecany zewnętrznej agencji badawczej. To właśnie ta agencja, na zlecenie producenta programu (firmy Astro TFP), odpowiada za cały proces badawczy od stworzenia kwestionariusza po dobór odpowiedniej próby respondentów. Oni wiedzą, jak dotrzeć do właściwych osób.
Nie istnieje formalny, publiczny nabór na "ankietowanych" do Familiady. Produkcja programu nie prowadzi otwartych rekrutacji...
Dlaczego proces doboru ankietowanych jest tak "tajemniczy" i nie ma otwartego naboru? Powodów jest kilka. Po pierwsze, chodzi o zapewnienie reprezentatywności. Gdyby istniał otwarty nabór, zgłaszałyby się osoby, które chcą po prostu wystąpić w telewizji, a niekoniecznie te, które najlepiej reprezentują przeciętnego Polaka. Po drugie, chodzi o spontaniczność odpowiedzi. Gdyby ludzie wiedzieli, że ich odpowiedzi będą wykorzystywane w popularnym teleturnieju, mogliby się nad nimi zastanawiać, co zaburzyłoby naturalność badania. A przecież w "Familiadzie" chodzi o pierwsze skojarzenia!
Jedyna droga, by zwiększyć swoje szanse
Skoro nie ma oficjalnego naboru, to czy jest jakakolwiek szansa, by znaleźć się w tej magicznej setce? Cóż, jest jedna, teoretyczna ścieżka, choć bez żadnych gwarancji. Jedynym sposobem jest zarejestrowanie się w internetowych panelach badawczych prowadzonych przez duże, renomowane agencje. Te firmy często realizują zlecenia dla różnych klientów, w tym dla mediów, i właśnie w ten sposób mogą pozyskiwać respondentów do różnego rodzaju badań. To taka "furtka", ale pamiętajcie to nie jest bezpośredni nabór do "Familiady".
Jeśli chcecie spróbować, warto zwrócić uwagę na takie agencje jak:
- Kantar Polska
- IPSOS
- Nielsen
Rejestracja w ich panelach jest zazwyczaj darmowa i zajmuje tylko kilka minut. Oczywiście, nie ma żadnej gwarancji, że traficie akurat na ankietę potrzebną do "Familiady", ale kto wie, może kiedyś się uda!
A co z wynagrodzeniem? Czy za udział w takiej ankiecie można coś dostać? Zazwyczaj udział w ankietach jest dobrowolny i w pełni anonimowy. Agencje badawcze rzadko oferują konkretne wynagrodzenie pieniężne za udział w tego typu krótkich, jednorazowych badaniach opinii. Czasem jednak można liczyć na drobne gratyfikacje, na przykład punkty w panelu badawczym, które później można wymienić na nagrody lub bony. To raczej symboliczne podziękowanie za poświęcony czas.
Jak wyglądają pytania, które słyszysz w programie?
Kluczem do zrozumienia, dlaczego odpowiedzi w "Familiadzie" są takie, jakie są, jest metoda przeprowadzania ankiet. Ankieterzy nie pytają o szczegółowe opinie czy analizy. Zamiast tego stosują zasadę "top of mind". Oznacza to, że respondenci są proszeni o udzielenie pierwszej, spontanicznej odpowiedzi, która przychodzi im do głowy na zadane pytanie. Chodzi o natychmiastowe skojarzenia, a nie o przemyślane odpowiedzi.
Jak mogą wyglądać takie pytania? Wyobraźcie sobie, że ankieterzy pytają:
- Coś, co można znaleźć w lodówce?
- Wymień popularną rasę psa.
- Coś, co można zrobić w niedzielę?
- Przedmiot, który każdy ma w domu.
- Coś, co kojarzy się z wakacjami.
Właśnie takie, proste pytania o skojarzenia są podstawą rozgrywki w "Familiadzie". To dlatego odpowiedzi bywają tak zaskakujące i zabawne! Połączenie metodologii "top of mind" z różnorodnością demograficzną ankietowanych sprawia, że spektrum spontanicznych skojarzeń jest ogromne. Jedna osoba pomyśli o serze w lodówce, inna o resztkach z obiadu, a jeszcze inna o lodach. I właśnie te różnice tworzą całą magię programu!
