W latach 90. polska telewizja obfitowała w programy, które na stałe wpisały się w historię rozrywki. Jednym z nich bez wątpienia było "Koło Fortuny", które gromadziło przed ekranami całe rodziny. Wielu z nas z sentymentem wspomina charakterystyczne dźwięki, emocje towarzyszące grze i oczywiście prowadzących. W tym artykule przyjrzymy się bliżej, kto dokładnie stał za sterami tego kultowego teleturnieju w jego najpopularniejszej, lat 90-tej odsłonie, przywołując przy okazji miłe wspomnienia.
Prowadzący i asystentka „Koła Fortuny” w latach 90. Wojciech Pijanowski, Paweł Wawrzecki i Magda Masny
- Wojciech Pijanowski był pierwszym prowadzącym „Koło Fortuny” w Polsce, od 2 października 1992 roku do 1995 roku.
- W 1995 roku Pijanowskiego zastąpił Paweł Wawrzecki, który prowadził program do jego zakończenia w 1998 roku.
- Ikoniczną asystentką odsłaniającą litery przez cały okres lat 90. była Magda Masny, towarzysząca obu prowadzącym.
- Pierwsza edycja „Koła Fortuny” zakończyła emisję w 1998 roku, stając się jednym z symboli telewizyjnej rozrywki transformacji.
Kiedy myślimy o "Kole Fortuny" w latach 90., jedno nazwisko przychodzi na myśl natychmiast: Wojciech Pijanowski. To on był pierwszym prowadzącym i, co ważne, współtwórcą oraz licencjobiorcą formatu na Polskę. Program wystartował 2 października 1992 roku i niemal od razu stał się telewizyjnym fenomenem. Pijanowski, z jego charakterystycznym stylem i charyzmą, idealnie wpasował się w rolę gospodarza teleturnieju, który szybko zdobył serca milionów widzów. Jego odejście z programu w 1995 roku było dla wielu sporym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę jego ugruntowaną pozycję i sympatię, jaką darzyli go odbiorcy.
Jednak "Koło Fortuny" to nie tylko prowadzący. Integralną i niezwykle ważną postacią tego programu była Magda Masny, która przez cały okres lat 90. wcielała się w rolę uroczego aniołka odsłaniającego litery na tablicy. Jej uśmiech i obecność stały się niemal tak samo rozpoznawalne, jak sam prowadzący. Magda Masny towarzyszyła zarówno Wojciechowi Pijanowskiemu, jak i jego następcy, Pawłowi Wawrzeckiemu, co sprawiło, że stała się ona nieodłącznym elementem fenomenu "Koła Fortuny". Jej rola była kluczowa nie tylko odsłaniała litery, ale dodawała programowi lekkości i wdzięku, budując pozytywną atmosferę gry.
Po odejściu Wojciecha Pijanowskiego w 1995 roku, stery w "Kole Fortuny" przejął Paweł Wawrzecki. Zastąpienie tak popularnej i lubianej postaci jak Pijanowski z pewnością nie było łatwym zadaniem. Wawrzecki wniósł do programu swoją własną energię i styl prowadzenia. Choć jego podejście mogło nieco różnić się od Pijanowskiego, widzowie przyjęli go pozytywnie, a program kontynuował swoją popularność. Paweł Wawrzecki prowadził teleturniej aż do zakończenia jego pierwszej, kultowej edycji w 1998 roku, udowadniając, że format jest na tyle silny, by odnaleźć się w rękach różnych gospodarzy.
Rok 1998 oznaczał koniec pewnej epoki w polskiej telewizji. Właśnie wtedy zakończyła się pierwsza, niezwykle popularna odsłona "Koła Fortuny" na antenie TVP2. Program ten, wraz ze swoimi prowadzącymi i charakterystycznym klimatem, stał się symbolem transformacji i nowej ery rozrywki telewizyjnej w Polsce. Dopiero w 2007 roku widzowie doczekali się powrotu "Koła Fortuny", ale już z nowymi prowadzącymi i w nieco odmienionej formule, co tylko podkreśla wyjątkowość i kultowy status wersji z lat 90.
Lata 90. to dla "Koła Fortuny" czas gromadzenia wielomilionowej widowni i budowania niezapomnianych wspomnień. Program ten był czymś więcej niż tylko teleturniejem; był zjawiskiem kulturowym. Do dziś wiele osób z uśmiechem wspomina jego najbardziej charakterystyczne elementy:
- Kultowe powiedzonka: "Magda, pocałuj pana!" czy "Kręcisz się kręcisz, kółko się kręci!" to frazy, które weszły do potocznego języka.
- Nagrody rzeczowe: Widzowie z wypiekami na twarzy śledzili, jakie atrakcyjne przedmioty od Poloneza Caro po nowoczesny sprzęt AGD trafią w ręce szczęśliwców.
