Od kiedy "Jeden z dziesięciu" jest emitowany? To pytanie, które zadaje sobie wielu widzów, zarówno tych wiernych od lat, jak i nowych fanów tego kultowego teleturnieju. Program Tadeusza Sznuka to prawdziwy fenomen polskiej telewizji, który od lat niezmiennie przyciąga przed ekrany miliony widzów. W tym artykule przyjrzymy się bliżej jego historii, początkom i niezwykłej długowieczności, która świadczy o jego wyjątkowej pozycji w sercach Polaków.
"Jeden z dziesięciu" jest emitowany od 1994 roku, poznaj historię kultowego teleturnieju.
- Teleturniej "Jeden z dziesięciu" zadebiutował na antenie Telewizji Polskiej 3 czerwca 1994 roku.
- Od początku istnienia programu jego niezmiennym prowadzącym jest Tadeusz Sznuk.
- Format oparty jest na brytyjskim pierwowzorze "Fifteen to One", produkowanym przez TVP Lublin.
- Do stycznia 2026 roku wyemitowano ponad 140 edycji i ponad 3000 odcinków programu.
- Program obchodził 30-lecie istnienia w 2024 roku, co świadczy o jego wyjątkowej długowieczności.
- "Jeden z dziesięciu" ceniony jest za merytoryczną wiedzę, spokojną atmosferę i wysoki poziom kultury.
Początki kultowego teleturnieju: Kiedy "Jeden z dziesięciu" zagościł w polskich domach?
Dokładnie 3 czerwca 1994 roku na antenie Telewizji Polskiej zadebiutował teleturniej "Jeden z dziesięciu". Od tamtej pory program ten stał się jednym z najdłużej emitowanych i najbardziej rozpoznawalnych formatów w historii polskiej telewizji. Jego obecność na ekranach przez blisko trzy dekady to dowód na niezwykłą siłę przyciągania i unikalny charakter, który wciąż trafia w gusta widzów.
Polska wersja "Jednego z dziesięciu" jest oparta na brytyjskim formacie "Fifteen to One", stworzonym przez Johna M. Lewisa. Za produkcję naszego rodzimego teleturnieju odpowiada lubelski oddział Telewizji Polskiej, który od samego początku dbał o wysoki poziom merytoryczny i kulturalny programu. Już w 1994 roku format ten wyróżniał się na tle innych, stawiając na wiedzę uczestników i wymagając od nich nie tylko szybkiego myślenia, ale i szerokiej erudycji.
Początki programu w 1994 roku były naznaczone pewną elitarnością. "Jeden z dziesięciu" od razu pozycjonował się jako teleturniej dla osób o ugruntowanej wiedzy, ceniących intelektualne wyzwania. Ta filozofia, połączona ze spokojną atmosferą i profesjonalnym prowadzeniem, szybko zjednała mu grono wiernych fanów, którzy do dziś z nostalgią wspominają pierwsze odcinki.
Fenomen Tadeusza Sznuka: Ikona "Jednego z dziesięciu" od trzech dekad
Niezmiennie od 1994 roku, czyli od samego początku emisji, gospodarzem "Jednego z dziesięciu" jest Tadeusz Sznuk. To postać absolutnie ikoniczna, której głos i sposób prowadzenia stały się nierozerwalnie związane z tym teleturniejem. Jego obecność na ekranie przez ponad trzydzieści lat to prawdziwy ewenement na skalę światową, świadczący o wyjątkowej więzi, jaka wytworzyła się między prowadzącym a programem, a także między nim a widzami.
Charakterystyczny styl Tadeusza Sznuka to klucz do sukcesu programu. Jego spokojna, ale jednocześnie pełna subtelnego humoru i ciętych ripost prezencja tworzy niepowtarzalną atmosferę. Nigdy nie pozwalał sobie na nadmierne emocje czy sensację, zawsze stawiając na kulturę słowa i szacunek dla wiedzy. Te cechy sprawiły, że jego prowadzenie stało się znakiem rozpoznawczym "Jednego z dziesięciu", a jego komentarze często stają się przedmiotem internetowych memów i dyskusji.
Zastanawiam się, jak sam Tadeusz Sznuk postrzega ten niezwykły sukces. Myślę, że jego kluczem jest autentyczność i skupienie na merytoryce. "Jeden z dziesięciu" to program, który nie potrzebuje sztucznego rozgłosu ani tanich chwytów. Jego siła tkwi w prostocie formatu, jakości pytań i szacunku dla inteligencji widza. Tadeusz Sznuk, jako człowiek o ogromnej wiedzy i kulturze osobistej, idealnie wpisuje się w tę filozofię, tworząc coś więcej niż tylko teleturniej tworząc swoisty pomnik intelektu.
"Jeden z dziesięciu" w liczbach: Imponująca historia programu
Historia "Jednego z dziesięciu" to opowieść o imponującej liczbie wyemitowanych odcinków i edycji. Do stycznia 2026 roku na antenie pojawiło się ponad 140 edycji programu, a łączna liczba wyemitowanych odcinków przekroczyła magiczną barierę 3000. Program hucznie obchodził swoje jubileusze, w tym 20-lecie w 2014 roku i 25-lecie w 2019 roku, a w 2024 roku świętował swoje 30-lecie. Te okrągłe rocznice były okazją do emisji odcinków specjalnych i przypomnienia sobie najważniejszych momentów z historii teleturnieju.
- Artura Baranowskiego i jego rekord 803 punktów (listopad 2023).
- Tomasza Orzechowskiego i jego 713 punktów w 127. edycji.
Występ Artura Baranowskiego w listopadzie 2023 roku na zawsze zapisał się w historii "Jednego z dziesięciu". Zdobył on maksymalną możliwą liczbę 803 punktów, odpowiadając poprawnie na wszystkie pytania w finale i nie tracąc ani jednej szansy. To osiągnięcie jest absolutnie bezprecedensowe i świadczy o jego niezwykłej wiedzy oraz opanowaniu. Rekord ten stał się gorącym tematem w mediach społecznościowych i potwierdził, że nawet po tylu latach program potrafi zaskakiwać i dostarczać widzom niezapomnianych emocji.
Kulisy i ciekawostki: Sekrety ulubionego teleturnieju
Za kulisami "Jednego z dziesięciu" kryje się miejsce, które wielu widzów kojarzy z profesjonalizmem i spokojem lubelski oddział TVP. To właśnie tam, w atmosferze skupienia i merytorycznego przygotowania, powstają odcinki tego kultowego teleturnieju. Spokojny charakter programu, który jest jego znakiem rozpoznawczym, przekłada się również na atmosferę panującą na planie, gdzie dominuje profesjonalizm i wzajemny szacunek.
Natura pytań i odpowiedzi w "Jednym z dziesięciu" jest kluczowa dla jego sukcesu. Program stawia na faktyczną, sprawdzalną wiedzę, unikając tematów kontrowersyjnych czy subiektywnych. To sprawia, że jest on atrakcyjny dla szerokiego grona widzów, którzy cenią sobie możliwość poszerzenia swoich horyzontów i sprawdzenia swoich umiejętności w konkretnych dziedzinach. Brak "show" i nacisk na intelektualne wyzwanie to cechy, które wyróżniają go na tle innych programów.
Choć "Jeden z dziesięciu" jest programem o ustalonej renomie, nie brakuje w nim niezapomnianych momentów, anegdot i zabawnych wpadek, które stają się tematem dyskusji w internecie. Od nietypowych odpowiedzi uczestników, przez błyskotliwe riposty Tadeusza Sznuka, po spektakularne rekordy każdy odcinek ma potencjał, by dostarczyć widzom czegoś więcej niż tylko rywalizację. Te drobne, ludzkie elementy dodają programowi uroku i sprawiają, że jest on jeszcze bliższy sercu widza.
Dlaczego "Jeden z dziesięciu" wciąż wygrywa z nowymi formatami?
Fenomen "Jednego z dziesięciu" tkwi w jego elitarnym statusie i niezachwianym nacisku na wiedzę. W świecie zdominowanym przez szybkie, rozrywkowe formaty, ten teleturniej stanowi oazę intelektualnego spokoju. Widzowie cenią go za to, że odróżnia się od współczesnych produkcji, oferując coś więcej niż tylko chwilową rozrywkę oferuje możliwość nauki i podziwiania erudycji uczestników. To właśnie ta unikalność sprawia, że program wciąż przyciąga przed ekrany wierną publiczność.
Kluczem do długowieczności "Jednego z dziesięciu" jest jego niezmienność. Format programu, jak i jego prowadzący, pozostali praktycznie bez zmian przez ponad trzy dekady. Ta stałość daje widzom poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności, jednocześnie pozwalając im skupić się na tym, co najważniejsze na wiedzy. W świecie ciągłych zmian, "Jeden z dziesięciu" oferuje coś trwałego, coś, na czym można polegać.
Patrząc w przyszłość, wydaje się, że "Jeden z dziesięciu" ma przed sobą jeszcze wiele lat świetności. Jego niesłabnąca popularność i stabilna oglądalność świadczą o tym, że format ten jest ponadczasowy. Dopóki istnieją ludzie ciekawi świata i ceniący sobie intelektualne wyzwania, dopóty "Jeden z dziesięciu" będzie miał swoje miejsce na antenie. To program, który udowadnia, że wiedza zawsze będzie w cenie.
